Po zejściu do miasta zaskakuje nas chodnik. Pospolita rzecz, tu nabiera miana sztuki. Każdy kawałek podłoża, wyłożony jest misternie białymi i czarnymi kamyczkami wielkości pudełka zapałek w fantazyjne wzory (1,2), chodniki, schody, każdy kawałek podłogi. Wchodzimy w labirynt wąskich uliczek, na których miejscowi handlarze reprezentują swoje rękodzieła ale również stoiska z tandetnymi chińskimi pamiątkami (3). W centrum miasta znajduje się malutki kościółek pod wezwaniem św Piotra, który odwiedził to miasto w 58 r. n. e. Wchodzimy do środka, również tu posadzka jest wyłożona kamyczkami.
Miasto jest bardzo urokliwe, jednak tłumy przewijających się tu turystów i ponad 30-sto stopniowy upał sprawiają, że postanawiamy się stamtąd ewakuować na plażę nad zatoczkę, również nazwaną imieniem Apostoła Pawła. Jest to jedyna piaszczysta plaża, na której jesteśmy podczas całego pobytu (ale nie jedyna na wyspie). Woda jest cieplutka i bardzo przejrzysta (4) dodatkowo kąpieli towarzyszą piękne widoki (5,6).
Po kąpieli i odpoczynku wracamy do hotelu gdzie na plaży i przy basenie spędzamy resztę dnia.
Wieczorem udajemy się do miasta w celu 'zaplanowania' jutrzejszej wycieczki.